Buddyzm - Książka o buddyzmie  
  Warunki osiągnięcia oświecenia | Sutra Serca | Sutra Dobroci | Szantidewa Bodhisattwaczaria | Praktyka Szine | Koany Zen | Książka  
 

 

Buddyzm - Strona główna

SZINE

USPOKAJANIE UMYSŁU. 

 


Wstęp do praktyki szine


Praktyki koncentracji, takie jak szine, można znaleźć w wielu tradycjach, na przykład w buddyzmie sutr i tantr, a także w wielu formach hinduizmu. We wszystkich tych praktykach szine uważane jest za niezbędną i zasadniczą praktykę. W dzogczen szine uważa się za przygotowanie do esencjonalnej praktyki kontemplacji. W rzeczywistości bardzo trudno jest zajść daleko w praktyce kontemplacji dzogczen, jeśli nie praktykuje się najpierw szine. Praktyka koncentracji posiada w dzogczen trzy fazy:

Pierwsza faza jest koncentracją "wymuszoną" .Zawiera się w niej wysiłek i dlatego czasami jest zwana "tworem osoby" .Nie ustajemy w praktyce ulepszenia koncentracji, ponieważ nie jesteśmy do niej przyzwyczajeni. Jest to faza spokoju wytwarzanego przez umysł 
W drugiej fazie rozwijamy tę wymuszoną koncentrację, dopóki nie przekształci się ona w stan naturalnego uspokojenia. 
W trzeciej fazie relaksujemy koncentrację, dopóki nie przekształci się w stan ustabilizowanego spokoju.
Zaangażowanie się w praktykę koncentracji jest bardzo ważne, ponieważ bez niej bardzo trudno jest osiągnąć zrozumienie prawdziwego stanu, a jeśli nawet osiągniemy zrozumienie, bardzo trudno jest utrzymać to zrozumienie przez jakąkolwiek długość czasu, jeśli nie rozwinie się wystarczającej siły koncentracji. Zdolność do koncentracji jest w istocie bardzo ważna we wszystkich duchowych ścieżkach, nie tylko w dzogczen, ale również w zwykłym codziennym życiu. W dzogczen koncentracja jest jedną z zasadniczych praktyk wstępnych, ponieważ dzięki niej uspokajamy i zdobywamy kontrolę nad poruszającym się umysłem, a także - co ważniejsze - z jej pomocą możemy zostać wprowadzeni przez mistrza do "naturalnego stanu umysłu" . Jest to również ważna praktyka, którą doświadczeni praktykujący używają jako pomoc przy ustabilizowaniu tego stanu. W tradycji bon, po zakończeniu praktyk wstępnych i otrzymaniu inicjacji Śang Śung Meri, praktykujący angażuje się w praktykę szine pod kierunkiem doświadczonego mistrza, który wprowadza go w poznanie wrodzonego, naturalnego stanu jego umysłu. Prezentowana tu praktyka szine pochodzi z systemu A-khrid bonpo dzogczen.

Różnice między tą tradycją szine, a innymi systemami mogą dotyczyć wielu aspektów. Na przykład w hinajanie bardzo długo praktykuje się siedzącą medytację szine. Podobnie jest w vipassanie. W naszej tradycji jest bardzo wyraźny i jasny cel tej praktyki - rozwinięcie stabilności umysłu i poprzez nią rozpoznanie jego natury. Kiedy doświadczycie natury umysłu urzeczywistnicie cel medytacji szine. Jeżeli natomiast przez całe życie będziecie praktykowali szine bez urzeczywistnienia natury umysłu, nie będzie to zbyt pożyteczne. W tym sensie, że zbyt mało z tej praktyki wyniesiecie. Poza tym jest to pożyteczne i ugruntowujące. Mówi się, że ludzie, którzy praktykują dużo szine bez ukierunkowania na naturalny stan umysłu wytwarzają przyczyny odrodzenia się w sferze bogów. Jeżeli praktykuje się szine bez przejrzystości, to bardzo możliwe, że uzyskamy zwierzęce odrodzenie. Podobnie jak siedzą godzinami nieruchome koty. Być może psychologicznie przypomina to stan siedzącego nieruchomo kota. Jest taka możliwość. Pragnę wam uzmysłowić, aby praktykować szine z wyraźną orientacją na cel. Być może za pięć lat będziemy uczyć się innych rzeczy, obejrzycie się wtedy za siebie i może okazać się, że dobrze praktykowaliście szine. Jeżeli nie będziecie praktykować, to nawet mając dobre intencje ani za pięć, ani za dziesięć lat nic nie osiągnięcie. Każda chwila jest dobra na rozpoczęcie. W takich naukach jak dzogczen jest to kwestia podstawowa - mówimy o doświadczeniach umysłu, jego naturalnego stanu. Doświadczenie naturalnego stanu umysłu przyjdzie tylko wtedy jeśli będziemy w stanie wyjść poza umysł konceptualny. Pomoże nam w tym medytacja szine, którą praktykuje się w każdej tradycji. Jest to konkretny powód. Jeśli chodzi natomiast o wgląd to w różnych tradycjach różni się on celem.

ZNACZENIE PRAKTYKI SZINE

Musicie zrozumieć powód, dla którego praktykujemy szine. Spokojne spoczywanie oznacza spokojne miejsce, a ono jest związane z esencją umysłu. Boncza oznacza aspekt pustki, fundament, podstawę. Poziom podstawy. Kiedy umysł staje się pusty a myśli rozpuszczają się, wraca on do podstawy. Do podstawy czegoś, co jest niezmienne, nie ulega rozproszeniu. Zgodnie z koncepcją wadżry, owa podstawa nie może ulec rozproszeniu. Dlaczego się rozpraszamy? Dzieje się tak, ponieważ nie jesteśmy w stanie poradzić sobie z ruchem, nie jesteśmy w stanie poradzić sobie z myślami, uczuciami, emocjami. Odciągają nas one od podstawy. Dlatego właśnie potrzebny jest nam spokój. Oprócz tego, że myśli i emocje rozpraszają, to także zaciemniają doświadczenia. Zaciemniają podstawę. Zaciemniają rigpę. Zaciemniają wszystkie boskie właściwości, wszystkie czyste energie, aż do chwili, kiedy zaciemnią was tak, że nie będziecie już wiedzieć, kim właściwie jesteście. Aby przezwyciężyć owe zaciemnienia, poznać swoją prawdziwą naturę, używamy właśnie praktyki szine. Czy to jest jasne?
Bardzo trudno jest komuś, kto nie ma dobrej podstawy szine, mieć dobre doświadczenie dzogczen. Można powiedzieć tak: szine, tregczod, thogal. Jeśli szine nie jest dobre, bardzo trudno jest praktykować poprawnie tregczod. Bez dobrze wykonywanej praktyki tregczod bardzo trudno jest praktykować thogal. Doświadczeniem wyniesionym z dobrej praktyki szine i tregczod jest poczucie ugruntowania, przezwyciężenie pewnego strachu. Czujesz, że bez względu na to, czy coś ci się przytrafi czy nie, nic tak naprawdę się nie zmieni. Jest to rodzaj połączenia. Wszystkie doświadczenia są połączone raczej z korzeniem niż z manifestacjami. Wychodzi się poza uczucia nadziei i lęku. Nadzieja i lęk są związane ze zmianą. Spoczywanie w podstawie, to doświadczenie poza wszelkimi zmianami. Czy zgadzacie się z tym, że lęk wiąże się ze zmianami? Zmianą tego, co znamy, zmianą tego, czego nie znamy. Te właśnie rodzaje zmian powodują lęk. Ale istnieje coś, co się nigdy nie zmienia. To, co nie ulega zmianom jest podstawą tego, co zmianom ulega. Lecz to, co się nigdy nie zmienia musi zostać wydobyte, aby uzmysłowić sobie, że stanowi podstawę tego, co się zmienia. Jeśli nieustannie widzisz to, co ulega zmianom, nie widząc tego, co im nie ulega, zawsze będziesz odczuwać lęk.

ASPEKT RUCHOMY I NIERUCHOMY

Generalnie istnieje aspekt nieruchomy oraz aspekt ruchomy. Aspekt nieruchomy może zostać przysłonięty przez aspekt ruchomy. Staramy się uspokoić aspekt ruchomy po to, by móc dostrzec aspekt nieruchomy. Aspekt nieruchomy próbujemy dostrzec po to, by aspekt ruchomy mógł być postrzegany w innym świetle, by nie mógł przeszkadzać w doświadczeniu aspektu nieruchomego. Ta relacja może być inna. Podobnie jak magik, który obserwuje magię i wie na czym ona polega, nie będzie się bał magicznego tygrysa. Będzie się nim bawił. Ale ludzie na widowni będą przestraszeni, będą się obawiać, że tygrys ich zabije. Zwykła widownia oraz magik pozostają w różnej relacji z magicznym tygrysem. Tak samo każdy może zdać sobie sprawę, że pozostaje w różnych relacjach ze swoimi przejawieniami. Kiedy to sobie uzmysłowisz, będziesz miał inną relację ze swoimi myślami. Jeśli nie będziesz o tym wiedzieć, będzie ci się zdawać, że na zewnątrz zamiast przyjaciół pojawia się coraz więcej wrogów. Widzisz, że nie coraz mniej lecz coraz więcej rzeczy może ulec zmianie i zniszczeniu. Jest to kwestią tego, jak wielki bądź jak mały jest twój świat.
Inaczej jest, kiedy wykonujemy w nyndro praktyki oczyszczające ciało. Pamiętacie doświadczenie przed i po? Praktykując z praną, można koncentrować się na różnych punktach ciała. Kiedy ją uwalniamy, w sensie fizycznym, nasza percepcja ulega zmianie, poszerza się. To niesamowite, jak u ludzi zmienia się poczucie siebie. Mogą czuć się mali, bardzo wrażliwi, delikatni, podatni na zniszczenie, bądź też bardzo silni, niezniszczalni i wszechprzenikający. Praktyka szine jest podróżą ku tej niezniszczalnej istocie bycia, ku światłu, jego oświecającej naturze. Czystemu światłu. Jest podróżą ku Samantabhadrze, gdzie wszystko jest dobre. Wszystko jest dobre nie dlatego, że istnieje coś co jest złe, ale ponieważ nie ma tam dysharmonii. To podróż ku niedualności, gdzie wszystko staje się jednym, gdzie każde przejawienie się posiada tę samą esencję, gdzie nie można niczego stracić ani niczego znaleźć, gdzie nie ma również nikogo, kto mógłby czegoś szukać. Tam właśnie się udajemy. Zmierzamy do naszych własnych myśli, uczuć i temu podobnych spraw.
W tradycji Siang Siung Njin Dziu mówi się o pięciu różnych etapach, a pierwszy z nich porównywany jest do wodospadu. Istnieje tam ciągły ruch, z góry na dół. Drugi rodzaj ruchu jest nieco bardziej ugruntowany, mniej przestrzenny. Następnie, trzeci rodzaj ruchu porównuje się do jastrzębia, który wzbija się do góry i zastyga w miejscu wypatrując zdobyczy. Ciągle się porusza. Nie w pozycji horyzontalnej lecz pozostając w miejscu. Czwarty przykład to żółw. Przypominacie sobie, wspominałem o żółwiu w wazie. Żółw w wazie nie porusza się. Jego cechą wtedy jest stałość. Ostatni przykład to niebo, w którym wszystkie elementy uległy rozpuszczeniu. Nie ma tam żadnego ruchu ani formy. Wyobraźcie to sobie od wodospadu do czystej przestrzeni. Początkiem podróży jest wodospad, jej końcem czyste niebo. Nie przebywasz jednak żadnej odległości, chodzi raczej o stabilność. Nie chodzi nawet o stabilizowanie czegokolwiek, ale raczej o rozpoznanie tej stabilności, którą już posiadacie. Tak więc możecie zadać sobie pytanie: "Czy jestem wodospadem, czy jestem wodą, czy jestem jastrzębiem, czy jestem żółwiem?" Nie jesteście jeszcze czystym niebem. Ludzie, którzy osiągają stan przejrzystego nieba realizują świetliste ciało. Ponieważ tam wszystko jest przestrzenią i światłem. Nie ma ruchu ani stałych elementów, które zespalają rzeczy. To jest właśnie ten etap. Za każdym razem kiedy praktykujecie szine, obserwujcie wtedy sposób w jaki się ona rozwija. Ważne jest, aby wykonywać tę praktykę nie zmuszając się do niej. Musi się ona rozwijać sukcesywnie. Umysł sam z siebie będzie się stopniowo uspokajał i osadzał, szukając bardziej obserwatora niż obserwowanego.

Na podstawie nauk Tenzina Wangyala Rinpocze opracował Marek Górny
http://dzogczen.budda.pl 


Przeczytaj też:

Droga Mqahamudry cz2 Medytacja uspokojenia umysłu  na www.dharma.pl 

Zobacz co o Szine mówi Lama Ole

(linki zewnętrzne)

Szine 


...Aby osiągnąć dobre rezultaty w jodze śnienia, umysł praktykującego musi być
na tyle stabilny, aby nie targały nim wiatry karmicznych emocji i aby nie
zagubił się we śnie. Kiedy umysł uspokaja się, sny stają się dłuższe, mniej
fragmentaryczne i łatwiej je zapamiętać. Jest się również bardziej
przytomnym w czasie snu. Jakość codziennego życia znacznie się poprawia,
ponieważ odkrywamy, iż coraz rzadziej miotają nami nawykowe reakcje
emocjonalne, zwykle wywołujące w nas rozproszenie i zgryzotę. Zamiast tego
możemy rozwijać pozytywne cechy, które prowadzą do szczęścia i wspierają
duchową praktykę.

Wszystkie systemy jogiczne i duchowe zawierają jakąś for­mę praktyki
rozwijającej koncentrację i uspokajającej umysł. W tradycji tybetańskiej
praktyka owa nazywa się uspokajaniem umysłu (szine). Obejmuje ona trzy
następujące etapy: rorsowne, naturalne i ostateczne szine. Praktyka szine
rozpoczyna się od skupiania umysłu na obiekcie, a potem, kiedy koncentracja
jest wystarczająco silna, na skupianiu uwagi bez obiektu.

Praktyka rozpoczyna się od przyjęcia pozycji medytacyjnej obejmującej pięć
następujących punktów: nogi muszą być skrzyżowane, ręce oparte na kolanach 
w pozycji medytacyjnej, z wnętrzami
dłoni zwróconymi ku górze i ułożonymi jedna na drugiej, kręgosłup powinien
być wyprostowany, lecz nie sztywny, głowa lekko opuszczona w dół, aby szyja
mogła się wyprostować, a oczy otwarte, rozluźnione, rozwarte niezbyt
szeroko i nieco przymknięte. Obiekt koncentracji powinien być ustawiony dokładnie
na wysokości oczu ani za wysoko, ani za nisko.


Pozycja medytacyjna

-----------------------------------------------------
Tybetańska litera A

kliknij by powiększyć

Ta literka w wysokiej rozdzielczości i w trzech kolorach

znajduje się w serwisie amitaba.republika.pl 
Tybetańska litera A

Litera w kolorach tradycyjnych (jak opisano poniżej znajduje się w galerii

----------------------------------------------------

Podczas praktyki spróbuj się nie poruszać, a nawet
nie przełykać ani nie mrugać oczami. Utrzymuj umysł w jednoupunktowionej
koncentracji na obiekcie. Nawet jeśli łzy popłyną ci z oczu, nie poruszaj
się. Oddychaj w sposób naturalny.

Jeśli chodzi o obiekt koncentracji, najczęściej używa się tybetańskiej
litery A. Litera ta ma wielkie znaczenie symboliczne, ale tutaj
wykorzystuje się ją jedynie jako podporę koncentracji. Można oczywiście
używać również innych obiektów - na przykład litery A z polskiego alfabetu,
jakiegoś wyobrażenia, dźwięku mantry, oddechu - prawie wszystkiego.
Jednakże wskazane jest, aby obiekt ten był w jakiś sposób związany z
duchową ścieżką, ponieważ dzięki temu może również posłużyć jako inspiracja.
Postaraj się za każdym razem używać tego samego obiektu, a nie zmieniać ich
cały czas ponieważ owa ciągłość działa również jako wsparcie dla praktyki.
Lepiej, aby był to obiekt fizyczny znajdujący się Poza ciałem, ponieważ
celem praktyki jest rozwinięcie stabilności umysłu w postrzeganiu
zewnętrznych obiektów, a w końcu również obiektów pojawiających się we śnie.

Jeżeli zdecydowałeś się wykorzystać tybetańską literę A, napisać ją na
kwadratowym kawałku papieru o boku ok. 2,5 cm. 
Tradycyjnie litera ta jest koloru białego i otacza ją pięć
koncentrycznie położonych, kolorowych okręgów: środkowy, stanowiący tło dla
litery A jest koloru indygo, wokół niego znajduje się okrąg niebieski, potem
zielony, czerwony, żółty i na końcu biały. Przyklej papier z sylabą do
pa­tyka sięgającego od ziemi do wysokości oczu i obłóż jego podstawę, aby
się nie przewracał. Ustaw go w taki sposób, aby litera A znajdowała się w
odległości około 45 cm od oczu.

Podczas praktyki może pojawić się wiele oznak świadczących o postępie. W
miarę jak koncentracja się pogłębia, a czas poświęcany na praktykę wydłuża
się, pojawiają się różne odczucia w ciele oraz wiele różnych doświadczeń
wizualnych. Umysł również może wyczyniać dziwne rzeczy! Jest to całkowicie
naturalne. Doświadczenia te są najzupełniej normalną częścią rozwijania
koncentracji. Pojawiają się, gdy umysł się uspokaja, tak więc ani nie
rozpraszaj się z ich powodu, ani nimi nie ekscytuj.

FORSOWNE SZINE

Pierwszy etap praktyki uspokajania umysłu zwany jest "forsownym", ponieważ
wymaga pewnego wysiłku. Umysł łatwo i szybko wpada w rozproszenie, a
praktykujący nie potrafi pozostać w stanie koncentracji na obiekcie nawet
przez minutę. Na początku lepiej jest więc robić wiele krótkich sesji
medytacyjnych, przedzielonych przerwami. W czasie przerw nie pozwalaj jednak
umysłowi wędrować, lecz recytuj mantrę, pracuj z wizualizacją lub wykonuj
inną praktykę, na przykład rozwijania współczucia. Po przerwie wróć do
ćwiczenia koncentracji. Jeżeli chcesz praktykować, ale nie masz
przy sobie obiektu koncentracji, jakiego zwykle używasz, zwizualizuj na
swoim czole świetlistą kulę i skup uwagę na niej. Szine powinno się
wykonywać raz lub dwa razy dziennie, lub jeżeli czas na to pozwala,
częściej. Rozwijanie koncentracji jest jak wzmacnianie mięśni - ćwiczenia
trzeba wykonywać regularnie i często. Aby stać się silniejszym, trzeba
przebrnąć własne ograniczenia.

Utrzymuj umysł na obiekcie koncentracji. Nie podążaj za myślami o
przeszłości lub przyszłości. Nie pozwól, aby uwaga przeniosła się na
marzenia, dźwięk, doznanie fizyczne czy jakąkolwiek inną rzecz, która
niechybnie wywoła roz­proszenie. Pozostań w "tu i teraz", a całą swoją moc i
uwagę skoncentruj poprzez oko na obiekcie. Nie trać świadomości istnienia
obiektu nawet na sekundę. Oddychaj spokojnie, a potem jeszcze spokojniej, aż
całkiem stracisz poczucie tego, że oddychasz. Powoli wejdź jeszcze głębiej w
ciszę i spokój. Upewnij się, że ciało jest przez cały czas rozluźnione, nie
napinaj się w koncentracji. Nie wpadaj w odrętwienie, ospałość ani w
ekstazę.

Nie myśl o obiekcie medytacji, po prostu pozwól mu być w twojej świadomości.
Rozróżnienie tych dwóch rzeczy jest bardzo ważne. Myślenie o obiekcie nie
jest rodzajem koncentracji, jaką tu rozwijamy. Tutaj należy utrzymywać uwagę
umysłu na obiekcie, na postrzeganiu obiektu, pozo­stawać świadomym istnienia
obiektu, bez rozproszenia. Kiedy umysł się rozprasza - a na początku często
się to będzie zdarzać - łagodnie skieruj go z powrotem na obiekt i tam
pozostaw.

NATURALNE SZINE

Kiedy rozwiniemy już pewną stabilność umysłu, będziemy mogli przejść do
drugiego etapu praktyki - naturalnego szine. Na pierwszym poziomie
koncentracja rozwijana była poprzez bezustanne nakierowywanie uwagi na
obiekt i rozwijanie kontroli nad nieposłusznym umysłem. Na drugim etapie
praktyki umysł jest wchłonięty w kontemplację obiektu i nie ma potrzeby
forsowania się w celu utrzymania go na nim. Praktykujący trwa już
rozluźniony w miłym spokoju, jego umysł jest wyciszony, a myśli pojawiają
się, nie odciągając umysłu od obiektu medytacji. Elementy ciała są
zharmonizowane, a prana przepływa równomiernie i spokojnie przez całe
ciało. Jest to odpowiedni moment, by przejść do koncentracji bez obiektu.

Porzuć fizyczny obiekt medytacji, skoncentruj się po pro­stu na przestrzeni.
Pomocne w tym może być wpatrywanie się w rozległą przestrzeń, na przykład w
niebo, ale praktykę tę możesz również wykonywać w małym pokoju, skupiając
się na przestrzeni pomiędzy twoim ciałem a ścianą. Pozostań opanowany i
spokojny. Rozluźnij ciało. Zamiast koncentrować się na wyobrażonym punkcie
w przestrzeni, pozwól umysłowi rozproszyć się w niej, sam jednak pozostań
przytomny i świadomy. Taki stan nazywamy "rozpuszczaniem umysłu" w
przestrzeni lub "stapianiem umysłu z przestrzenią". Doprowadzi on do
trwałego uspokojenia umysłu i do trzeciego etapu praktyki szine.

OSTATECZNE SZINE

Podczas gdy na drugim etapie praktyki szine wciąż istnie­je pewnego rodzaju
ociężałość związana ze stanem wchłonięcia obiektu, etap trzeci to stan, w
którym umysł jest spokojny, ale zarazem lekki, rozluźniony i elastyczny.
Myśli pojawiają się i spontanicznie rozpuszczają, bez żadnego wysiłku. Umysł
jest w pełni połączony ze swoim własnym ruchem.

W tradycji dzogczen etap ten następuje wtedy, kiedy na­uczyciel wprowadza
ucznia w naturalny stan umysłu. Ponieważ uczeń rozwinął już szine, mistrz
może wskazać na to, czego uczeń już doświadczył, nie musi zaś opisywać
nowego stanu, który trzeba osiągnąć. Wyjaśnienie zwane instrukcją
"wskazującą" ma doprowadzić ucznia do rozpoznania tego, co już tam jest, do
odróżnienia umysłu poruszającego się w myślach i pojęciach od natury umysłu,
która jest czystą, niedualną świadomością. Jest to ostateczny etap praktyki
szine - przebywanie w niedualnej świadomości i rigpie.

PRZESZKODY

Rozwijając praktykę szine praktykujący musi pokonać trzy następujące
przeszkody: rozproszenie, ospałość i rozprężenie.

Rozproszenie

Rozproszenie sprawia, że umysł niespokojnie skacze od Jednej myśli do
drugiej, utrudniając koncentrację. Aby temu zapobiec, uspokój się przed
rozpoczęciem sesji medytacyjnej, unikając zbyt wielkiej aktywności
fizycznej i umysłoWej- Powolne rozciąganie się pomoże rozluźnić ciało i
uspokoić umysł. Kiedy usiądziesz do medytacji, wykonaj kilka
głębokich, spokojnych oddechów. Wyrób w sobie zwyczaj koncentrowania umysłu
od razu po rozpoczęciu praktyki, aby uniknąć rozwijania nawyku błądzenia
umysłem tu i tam podczas siedzenia w pozycji medytacyjnej.

Ospałość

Drugą przeszkodą jest ospałość lub senność wkraczająca do umysłu jak mgła,
jako ociężałość i odrętwienie stępiające świadomość. Gdy się to stanie,
spróbuj wzmocnić koncentrację umysłu na obiekcie medytacji, aby przebić się
przez ospałość. Odkryjesz wówczas, że owa senność jest w rzeczy­wistości
ruchem umysłu, który możesz zatrzymać silną kon­centracją. Jeżeli to nie
zadziała, zrób sobie przerwę, porozcią-gaj się i może zrób jakąś praktykę w
pozycji stojącej.

Rozprężenie

Trzecią przeszkodą jest rozprężenie. Kiedy się pojawia, możesz odczuwać, że
umysł jest spokojny, ale zarazem bierny i słaby, co powoduje, iż
koncentracja nie ma mocy. Ważne jest, aby rozpoznać ten stan, może on
bowiem być całkiem przyjemnym doświadczeniem, miłym rozluźnieniem. Jeżeli
pomyli się go z właściwą medytacją, może dojść do tego, iż praktykujący
straci kilka lat, błędnie rozwijając ten stan, a żadna dostrzegalna zmiana w
świadomości nie nastąpi. Jeżeli koncentracja traci siłę, a praktyka staje
się zbyt rozluźniona, wyprostuj ciało i zbudź swój umysł. Wzmocnij uwagę i
staraj się stale przytomnie przebywać w "tu i teraz . Traktuj praktykę jako
coś niezwykle cennego, bo taka właśnie jest, jako coś, co doprowadzi do
osiągnięcia najwyższe­go urzeczywistnienia, bo tak właśnie będzie. Wzmocnij
motywację, przez co automatycznie zwiększy się czujność umysłu.

Praktyka szine powinna być wykonywana codziennie, aż umysł będzie spokojny i
stabilny. Nie jest to tylko praktyka wstępna, ale ma duże znaczenie przez
całe życie praktykującego. Nawet najbardziej zaawansowani w praktyce jogini
praktykują szine. Stabilność umysłu, jaką się dzięki niej rozwija, stanowi
podstawę jogi snu i innych praktyk medytacyjnych. Kiedy osiągniemy trwałą
stabilność w spokojnym przebywaniu w teraźniejszości, będziemy mogli
przenieść to na wszystkie aspekty życia. Kiedy umysł jest stabilny, zawsze
będzie obecny w tym, co się pojawia, a my nie będziemy targani myślami i
emocjami. Wtedy, chociaż ślady karmiczne będą nadal wytwarzać rozmaite
wyobrażenia, kiedy zaśniemy, pozostaniemy świadomi. Otwiera to wrota innych
praktyk jogi snu i śnienia.

Tłumaczenie: Joanna Grabiak

Tekst pochodzi ze strony encyklopedia.budda.pl

 

 

Amitaba - Buddyzm, Dharma, Nirwana >>

 

 
  Warunki osiągnięcia oświecenia | Sutra Serca | Sutra Dobroci | Szantidewa Bodhisattwaczaria | Praktyka Szine